Cześć wszystkim!

Dziś, tak jak pisałam w tym poście, pokaże Wam w jaki sposób, dbam o swoje pupile. Jak każdy właściciel czworonoga obawiam się, że gdy tyko wyjdę z domu, mogę do niego nie wrócić . Cóż, jest to to naprawdę czarny scenariusz i mam nadzieje, ze nigdy się on nie wydarzy. Podobne obawy dopadają mnie gdy wyjeżdżam z moimi zwierzakami na wakacje. Statystyki wypadków samochodowych są nieubłagane a służby ratownicze, nie wykazują chęci w szkoleniu się pod kątem współpracy na wypadek znalezienia w rozbitym aucie zwierzęcia.  Jaki los czeka takie zwierze? W najlepszym wypadku zostanie „odstawione” ( takiego sformułowania używają służby). Dlatego ja postanowiłam bez względu na komentarze rodziny nosić przy sobie kartę ICE. Nie tylko moją ale również moich czworonogów. O stronie copiesnato oraz ich inicjatywie z kartami ICE dla psów, opowiedziała mi przyjaciółka i pomysł ten bardzo przypadł mi do gustu. Dzięki pozornej karteczce mam pewność, że moim pupilem zajmie się wskazana przeze mnie osoba. Dużym atutem karty jest jej dostępność oraz fakt ,iż jest ona dwujęzyczna. Druga karta jest w języku angielskim.

Kartę można pobrać z ich strony. (kliknij, tutaj, by przejść do strony)

.Zdjęcia waszych kart możecie również przedstawić na instagramie z hasztagiem #copiesnato! Dajcie znać co myślicie o karcie właściciela w komentarzach. Osobiście życzę, by nikomu ta karta nigdy nie była potrzebna, jednak przezorny zawsze ubezpieczony, prawda? Jak pewnie zauważyliście po raz kolejny zmienił się wygląd bloga. Myślę, że na tą chwile jest to ostateczny wybór. Poprzedni sprawiał, że strona wolno się ładowała i mimo, że robiła wrażenie stawało się to uciążliwe.

Co myślicie o karcie właściciela?
I nowym wyglądzie bloga?