Wydarzenia

Wywiad z ANITą WERNER

 

Wywiad z Anitą Werner w Akademii Humanistyczno- Ekonomicznej w Łodzi. Poprowadziła go współautorka bloga, Taśka. Zapraszam serdecznie!

” Pracowitość , pokora i pasja są kluczem do sukcesu”

anita-4-1496841159
anita-14-1496841159
Urodziła się pani w Łodzi tu skończyła liceum oraz studia.Obecnie mieszka pani w Warszawie.Czuje się pani łodzianką czy warszawianką?A może obydwa miasta są dla pani ważne?

Na pewno po piętnastu latach mieszkania w Warszawie już tam mam swoich najbliższych,tam mam swoich przyjaciół i jak myślę o domu to oczywiście Warszawa.Oczywiście Łódź pozostanie w mojej pamięci.O Łodzi myślę jako o rodzinnym mieście ,w którym spędziłam dzieciństwo i szkolną młodość .Miasto, które bardzo ciepło wspominam, kojarzy mi się z moimi rodzicami i wszystkimi doświadczeniami szkolnymi.

W wieku siedemnastu lat zagrała Pani w filmie „Słodko-gorzkim” Władysława Pasikowskiego.Czy gdyby teraz pojawiła się interesująca propozycja filmowa ,powiedziałaby pani „Tak zaryzykuje „?

Nie,to w ogóle nie jest moje zajęcie. Ja już wybrałam dawno swoją dyscyplinę i aktorstwo jest nie dla mnie ale dla ludzi ,którzy zdecydowanie lepiej sobie radzą. To była jednorazowa przygoda i zarazem poważna przygoda,która była fantastyczna. Trzeba powiedzieć ,że miałam wtedy siedemnaście lat,ale potem wybrałam już zupełnie inną drogę zawodową.

18921889_1292267504204891_3465420448835546819_n
11-1496841159-e1499173495457
Słyszałam , że skończyła pani szkołę muzyczną w klasie fortepianu.Gra pani nadal?

Zdarza mi się czasem. Mam fortepian w domu znaczy pianino nowoczesne, które może udawać fortepian. Nie byłam wstanie wstawić do mieszkania wielkiego fortepianu,więc musiałam znaleźć rozwiązanie.Bardzo rzadko ale jednak gram, ale to jest też tak, że tych umiejętności uczy się przez całe życie. Oczywiście trzeba je sobie odświeżać i trenować bo bez trenowania to palce są drewniane i nic nie jest się w stanie zagrać. Raz na jakiś czas staram się to odświeżyć,żeby nie zapomnieć.

W tym roku wspólnie z Jowitą Baraniecką otrzymała pani Nagrodę im.Kazimierza Dziewanowskiego , przyznawaną przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich za reportaż „Miss więzienia”.Czy ten reportaż zmienił panią jako dziennikarkę , otworzył nowe perspektywy ?

To na pewno było zupełnie inne doświadczenie, niż wcześniejsze. Przede wszystkim dla tego, że nigdy nie byłam w więzieniu jako dziennikarz i nigdy nie odwiedziłam osadzonych,więc samo miejsce było dla mnie nowe, tajemnicze, pełne bodźców. A po drugie fantastycznie, że miałam szanse wziąć udział w projekcie TVN Style właśnie z Jowitą Baraniecką, co było dla mnie trochę powrotem do moich doświadczeń reportażowych za czasów „Damy pik” i fantastyczną odskocznią od newsów codziennych to znaczy wzięcie udziału w takim filmie dokumentalnym,który powstał z tego naszego wyjazdu. Był dla mnie ogromną przygodą i też znowu trochę innym elementem warsztatu dziennikarskiego, czyli sprawdzeniem się znowu na innym polu. To jest jednak zupełnie inne niż praca w studio, to są rozmowy w zupełnie innych okolicznościach. To są sytuacje, w których jestem sam na sam z bohaterem Nie w studiu, przy kamerach, nie przy ekipie, która liczy pięćdziesiąt osób, nie przy innych ludzi przygotowujących swoje inne programy. Tylko często sam na sam. To były często tematy, które dotykały bardzo trudnych sytuacji życiowych, więc tak, to mnie bardzo rozwinęło i dało mi bardzo dużą wiedzę i zupełnie nowe doświadczenie.

Dziękuje za wywiad

Dziękuje

Bez nazwy

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Wywiad z ANITą WERNER"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Iwetta
Gość

Świetny wywiad

iwona
Gość

Bardzo ciekawy wywiad. Oby wiecej takich

Anna
Gość

Ciekawy wywiad, oby więcej takich. 🙂

Małgorzata Hert
Gość

Ciekawy wywiad, miło się czytało

Patrycja
Gość

Świetny wpis! Inspirujący blog naprawdę!

Karolina Iwaniec
Gość

Wielu rzeczy się o tej Pani dowiedziałam, bardzo ciekawy wywiad 🙂

wpDiscuz